piątek, 10 lutego 2017

Szał hybrydowy...

 Cześć kochani ! Jak się miewacie? Ja całkiem nieźle. Przybywam dzisiaj do Was z postem paznokciowym, a mianowicie chce podzielić się z Wami wrażeniami po przetestowaniu hybryd i tym jak krok po kroku je wykonać. Hybrydy to świetna sprawa dla osób, które lubią mieć piękne paznokcie na długo. Przy zwykłym lakierze niestety nie można cieszyć się pięknym i długim efektem, ponieważ lakier odpryskuje już zwykle po kilku dniach. W przypadku hybryd jest inaczej. Wspaniałym efektem możemy cieszyć się nawet przez dwa tygodnie, w zależności od tego, jakie czynności wykonujemy.   Przejdźmy do konkretów. Pierwszym krokiem, który trzeba zrobić przy wykonaniu paznokci hybrydowych, jest usunięcie skórek za pomocą radełka. Następnie nadajemy paznokciom odpowiedni kształt przy pomocy pilniczka. Kolejnym krokiem jest zmatowienie płytki paznokcia blokiem polerskim. Po zmatowieniu płytki, przemywamy ją cleanerem i nakładamy bazę. Cienką warstwę bazy utwardzamy w lampie. W przypadku lampy UV jest to 120 sekund, a LED 30 sekund w zależności od mocy lampy. Po utwardzeniu warstwy bazy, nakładamy cienką warstwę lakieru i również utwardzamy w lampie. Następnie nakładamy kolejną warstwę lakieru dla lepszego pokrycia i utwardzamy w lampie. Na ostatnią warstwę lakieru nakładamy top i utwardzamy w lampie. Ostatnim krokiem jest przemycie cleanerem. Gotowe! Bardzo gorąco zachęcam Was do stosowania hybryd, ponieważ jest to długotrwały i piękny efekt, którym możemy się na prawdę cieszyć przez długi czas. Mam nadzieję, że Wy również pokochacie hybrydy tak ja. Posty z hybrydami będą pojawiać się tutaj częściej z różnymi ciekawymi wzorkami, więc czekajcie na kolejny post. Pozdrawiam!

piątek, 30 grudnia 2016

Opowiadanie...

Cześć kochani ! Przybywam dzisiaj do Was z kolejnym opowiadaniem, które mam nadzieje, że się Wam spodoba, a może nawet czegoś nauczy i przedstawi niektóre sprawy w zupełnie innym świetle. Życzę miłego czytania.  Patrząc na tę historię, wydaję się, że jest ona zwyczajna jak wszystkie inne. Lecz pełno w niej niezrozumienia, cierpienia. Była sobie pewna dziewczyna, która żyła zupełnie normalnie, jak wszystkie inne nastolatki w jej wieku. Zawsze starała się być dla innych życzliwa, swoim uśmiechem i żartami wywoływała uśmiech na nie jednej twarzy. Pragnęła pomagać wszystkim- w każdej, nawet najtrudniejszej do rozwiązania sytuacji. Dziewczyna po prostu taka już była, czuła w sercu, że tak musi być. W pewnym momencie, w jej życiu zaczęły dziać się niepokojące, a zarazem dziwne rzeczy. Jej przyjaciel zaczął się od niej odwracać, mama przestała ją doceniać, wierzyć w nią od tak, po prostu. Dziewczyna była kompletnie rozbita, nie wiedziała dlaczego nagle wszyscy zaczęli ją ignorować, traktować jak rzecz. Każdego dnia zadawała sobie to samo pytanie ''Dlaczego?" Po kilku dniach intensywnego rozmyślania, coraz bardziej utwierdzała się w tym, że może jest zwyczajnie za dobra. Początkowo nie widziała w tym nic złego i nadzwyczajnego, dopóki jej przyjaciel poważnie jej nie zranił. Wtedy miała już całkowitą pewność, że coś jest nie tak, że może faktycznie inni wykorzystują tylko jej dobroć do zaspokajania własnych potrzeb, po to aby ona cierpiała. Nie mogła znieść myśli, że za to jaka jest, musi tak bardzo cierpieć. Bolało ją to z każdym dniem coraz bardziej. Ból w jej sercu tylko  narastał. Bardzo chciała, aby ktoś ją wysłuchał, docenił, zrozumiał nic więcej. Czy to tak wiele? Niektórzy twierdzili, że tak. To bolało najbardziej, na samą myśl o tym, z oczy wypływały łzy bólu, bezsilności, braku jakiegokolwiek zrozumienia. Dziewczyna nie wiedziała, jak się pozbierać. Miała ochotę uciec jak najdalej w ciche, ustronne miejsce i krzyczeć tyle, ile miała sił w płucach. Wykrzyczeć cały swój ból, to co ciąży na jej sercu, całą swoją wściekłość. Wiedziała, że jeśli tego nie zrobi, to inaczej oszaleje. Od tej pory przysięgła sobie, że już nigdy nie da swojej dobroci ludziom, którym zwyczajnie na nią nie zasługują, gardzą nią i wyśmiewają za plecami. Nie mogła pozwolić na to, aby ktoś bawił się nią jak marionetką. Miała tego serdeczne dosyć. Zmiana postępowania, była dla niej niezwykle trudna, a wszystko inne rzeczy ciężkie do pokonania. Na jej drodze stanęło zbyt wiele osób, którym bezgranicznie zaufała, aby dalej cierpieć i znosić to wszystko. Pozbycie się tych, którzy byli dla niej w jakiś sposób ważni było strasznie ciężkie, ponieważ bardzo się do nich przywiązała, lecz nie miała innego wyboru. Musiała wziąć się w garść i zmienić swoje dotychczasowe postępowanie, co do niektórych ludzi. Jej przyjaciółki głęboko wierzyły, że uda jej się zmienić swoje nastawienie do innych. To bardzo ją motywowało i dodawało otuchy. Była im bardzo wdzięczna za okazaną pomoc i wsparcie, kiedy bardzo tego potrzebowała. Po długim czasie wreszcie wszystko, pomału wracało do normy. Nastolatka znowu zaczęła, cieszyć się życiem bez przejmowania się tymi, którzy nawet w najmniejszym stopniu na to nie zasłużyli.

niedziela, 25 grudnia 2016

Życzenia świąteczne...

Witajcie kochani! Dzisiaj z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym złożyć Wam wszystkim najserdeczniejsze życzenia. W ten cudowny czas życzę Wam dużo dużo zdrówka, szczęścia, spełnienia wszystkich marzeń, samych sukcesów w życiu i czego tylko sobie życzycie :) Wesołych Świąt !

sobota, 12 listopada 2016

Sentencja...

Życie jest okazją, skorzystaj z niej.
Życie jest pięknem, podziwiaj je.
Życie jest rozkoszą, zakosztuj jej.
Życie jest marzeniem, spełnij je.
Życie jest wyzwaniem, staw mu czoło.
Zycie to obowiązek, spełnij go.
Życie jest grą, prowadź ją.
Życie jest skarbem, troszcz się o niego.
Życie jest bogactwem, strzeż go.
Życie jest miłością, raduj się nią.
Życie jest tajemnicą, poznaj ją.
Życie to obietnica, wypełnij ją.
Życie jest smutkiem, pokonaj go.
Życie jest pieśnią, śpiewaj ją.
Życie jest walką, podejmij ją
Życie jest tragedią, nabierz sił.
Życie jest przygodą, nie cofaj się.
Życie jest życiem, ocal je !
Życie jest szansą, skorzystaj z niej.
Życie jest zbyt cenne, nie niszcz go.

sobota, 29 października 2016

Złota myśl...

Największą sztuką życia jest
uśmiechać się zawsze i wszędzie.
Nie żałować tego co było,
i nie bać się tego co będzie...

sobota, 17 września 2016

Recenzja książki...

Cześć wszystkim! Jak się miewacie? Ja całkiem dobrze. Dzisiaj po raz kolejny przybywam do Was z recenzją książki. Powieść, którą ostatnio przeczytałam nosi tytuł "Jestem nudziarą", a jej autorką jest Monika Szwaja. "Nudziara" to historia oparta na humorze i traktująca o sprawach żywo nas dziś obchodzących, a do tego przewrotna. Bohaterka powieści, Agata wyznaje na samym początku, że jest nudziarą i ma przerąbane. Rzeczywiście tak jest, skoro współczesna kobieta w wieku lat trzydziestu nie miała jeszcze ani jednego męża,spała tylko z czterema facetami, była zaledwie na trzech balach i nie zmieniła pracy ani razu. Odkąd ją podjęła to powodów do dumy za bardzo nie ma. Jednak postawa szefa zmuszą ją do zmiany pracy, gdy ten się do niej dobiera, a ona nazywa go "stukniętym dziwkarzem". Agata zostaje nauczycielką polskiego w liceum, czego wcześniej bardzo nie chciała, bo nie przepada za dziećmi. Nastawienie kobiety do pracy nauczyciela zmienia się, kiedy zostaję wychowawcą klasy drugiej liceum. Ma świetny kontakt ze swoimi wychowankami. Na swojej drodze trafia na dwóch mężczyzn, którzy zmienią jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Gdy byście chcieli poznać dalsze losy Agaty, koniecznie przeczytajcie tą książkę bo jest mega świetna. Pozdrawiam!

piątek, 12 sierpnia 2016

Rolki głupota czy coś więcej?

 Witam wszystkich! Dzisiaj chciałabym nieco przybliżyć Wam temat rolkarstwa. Każdy z nas lubi przyjemnie spędzać czas; jedni wolą w domu, drudzy na świeżym powietrzu. Ja osobiście uwielbiam jeździć na rolkach, kiedy jestem na dworze. Rolki są dość popularną formą spędzania wolnego czasu w sposób bardzo aktywny. Niestety nie wszyscy są do nich przekonani. Czemu tak jest? Powodów jest mnóstwo, niektórzy po prostu boją się jeździć na rolkach i nie chcą nawet spróbować, a dla innych to kompletna głupota. Dla mnie rolki to coś więcej niż tylko zwykła jazda, to taki mój własny świat, w którym mogę choć na chwile oderwać się od rzeczywistości i pędzić przed siebie; chrzanić przy tym cały świat. Spotykam się czasem z negatywnymi opiniami typu "Zrobisz sobie krzywdę", "Po co Ci to?"; ja jednak nie przejmuje się tym zbytnio i robię swoje, bo słyszę je od ludzi, którzy nie mają bladego pojęcia o rolkach. Marzę o tym, aby nauczyć się jazdy do tyłu i wielu innych tricków, aby urozmaicić trochę moją jazdę na rolkach, lecz to wymaga trochę pracy no i odwagi, a co najważniejsze perfekcyjnej jazdy. Myślę, że jeśli chodzi o moje umiejętności, są one naprawdę dobre. Jazda nie sprawia mi  żadnego problemu. Zachęcam wszystkich tych, którzy jeszcze nie próbowali jeździć na rolkach; bo na przykład się boją. Uwierzcie mi nie ma czego. Na początku jest trochę ciężko, ale z czasem jest coraz lepiej. Oczywiście pamiętajcie o ochraniaczach na łokcie, nadgarstki, kolana i kasku na głowę bo to bardzo ważne, może ochronić nas przed bolesnym upadkiem. Polecam Wam bardzo gorąco taką formę spędzania czasu. Pozdrawiam!