piątek, 25 marca 2016

Fryzura...

Witam Was kochani! Co tam u Was słychać? U mnie całkiem nieźle, ze zniecierpliwieniem czekam na wiosnę. Przybywam dzisiaj do Was po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni, ze sposobem na wykonanie banalnie prostej fryzury, którą odkryłam na YouTube. Do jej wykonania będą nam potrzebne trzy gumki, z czego dwie najlepiej recepturki. Najpierw przystępujemy do zrobienia zwykłej, wysokiej kitki. Kiedy kitka jest już gotowa na niej zawiązujemy dwie gumki recepturki, jedną mniej więcej w połowie kitki a drugą trochę niżej. Następnie w jednej części włosów oddzielonej gumką recepturką robimy nie za dużą dziurkę i przez nią przekładamy kitkę, to samo robimy z drugą częścią. Po wykonaniu tej czynności na włosach powstanie ciekawy efekt przez co nasza kitka będzie bardziej urozmaicona. Mam nadzieję, że zamieszczone po niżej zdjęcia pomogą Wam w zrobieniu czegoś takiego na swoich włosach. Fryzura jest na prawdę prosta, a wykonanie jej zajmuje dosłownie chwilę, więc można ją wykonać rano kiedy śpieszymy się na przykład do szkoły. Życzę powodzenia!







piątek, 19 lutego 2016

Złota myśl...

Nagle przychodzi w twoim życiu moment,
Moment, w którym nie wiesz co dalej,
Nie wiesz co robić,
Nie wiesz gdzie postawić kolejny krok,
Nie wiesz co przyniesie Ci kolejny dzień, kolejna minuta, kolejna sekunda,
Najgorsze jest w tym wszystkim to, że jesteś kompletnie bezradny.
Możesz tylko przygotować swój umysł na to co będzie...

sobota, 13 lutego 2016

Opowiadanie...

Była sobie dziewczyna. Skrywała ona w sobie pewien problem, który rozumiały jedynie jej najlepsze przyjaciółki. Mama i babcia dziewczyny nie potrafiły zaakceptować jej związku z chłopakiem, którego bardzo pokochała. Był on jej pierwszym poważnym partnerem, którego odważyła się przyprowadzić do domu i przedstawić całej rodzinie. Każdego dnia pragnęła tego, aby mama i babcia zrozumiały to, że ma ona prawo do tego, żeby mieć chłopaka i móc być z nim szczęśliwą. Niekiedy miała tego wszystkiego serdecznie dosyć i nie miała już siły, aby to znosić. Jej mama miała pretensje praktycznie o wszystko. Nie pasowało jej to, że za późno wracała, że chłopak za długo u niej siedział, że czasem wracała z nim ze szkoły do domu, że do niego jeździ i za często, choć bywała u niego zaledwie raz w tygodniu. Pewnego dnia mama dała jej nieźle w kość, do tego stopnia, że dziewczyna zamknęła się w pokoju i płakała bo brakowało jej już sił. Jedna z przyjaciółek uspokoiła ją i zaproponowała żeby porozmawiała z mamą i wyjaśniła na spokojnie całą sytuację. Dziewczyna posłuchała rady przyjaciółki i podjęła próbę rozmowy z mamą. Po krótkiej dyskusji okazało się, że mama po prostu się martwi, tak jak każda matka o swoje dziecko. Dziewczyna nabrała sił po rozmowie i zaczęła wierzyć, że teraz będzie lepiej. Faktycznie z każdym dniem tak było. Mama nabrała do niej trochę zaufania, a to było dla niej bardzo ważne i wiele znaczyło. Niestety babcia nie odpuszczała, w dalszym ciągu nic nie rozumiała. Często dochodziło do kłótni pomiędzy nimi i dość ostrych wymian zdań. Dziewczyna nie wiedziała już jak ma rozmawiać ze swoją babcią, aby cokolwiek do niej dotarło i zmieniła swoje zdanie na ten temat. Nastał dzień, w którym dziewczyna po prostu nie wytrzymała, straciła resztki swojej cierpliwości i z całych sił krzyknęła "Dosyć" tak głośno, ile miała tylko sił w płucach. Dzięki temu ulżyło jej, pozbyła się ciężaru ze swojego serca, który zalegał tam od bardzo dawna. Było jej głupio, że pozbyła się go w taki sposób, ale babcia nie dała jej innego wyboru. Z czasem dziewczyna zaczęła wierzyć w lepsze jutro i cieszyć z tego co ma.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Inspiracje walentynkowe...

Witam Was kochani! Walentynki już tuż tuż, a ja chciałabym przedstawić Wam kilka inspiracji walentynkowych, które najbardziej mi się spodobały. Mam nadzieję, że będą podobały Wam się tak samo jak mi i w jakiś sposób pomoże Wam to, żeby zrobić coś ciekawego. Pozdrawiam!



wtorek, 2 lutego 2016

Krótka złota myśl...

Każdy z nas zna to uczucie, kiedy nienawidzi całego świata. Ma ochotę trzasnąć drzwiami, pójść w ciche ustronne miejsce z dala od chorej i poplątanej rzeczywistości. Wykrzyczeć cały ból ile sił w płucach, wszystko co ciąży na sercu.

wtorek, 26 stycznia 2016

Uzależnienia...

Witajcie! Dawno nic tu się nie działo, więc postanowiłam wypełnić tą pustkę. Chciałabym przybliżyć Wam temat uzależnień. Świat się zmienia. Z każdym dniem, tygodniem, miesiącem, rokiem. Lecz ludzie w nim żyjący podążają różnymi ścieżkami. Każdy człowiek wybiera drogę, którą chce kroczyć przez całe swoje życie, jednakże nie zawsze wybieramy tą odpowiednią. Gubimy się w rzeczywistości i postrzegamy ją zupełnie inaczej. Często ludzie pod wpływem wielu emocji wybierają niewłaściwą drogę, lecz zdarza się, że wybór spowodowany jest czymś dużo bardziej skomplikowanym i ciężkim do zrozumienia. Jednymi z problemów są uzależnienia od alkoholu, narkotyków i hazardu. Osoby uzależnione nie widzą na początku nic złego w tym co robią, jednak z czasem zaczyna ich to przerastać i kompletnie sobie z tym nie radzą. Uzależnienie z każdym dniem osiąga coraz większy cel i obejmuje całkowitą kontrolę nad osobą uzależnioną. Najbardziej jest mi znane uzależnienie od hazardu, gdyż sporo o nim słyszałam. O innych uzależnieniach też oczywiście słyszałam, ale o tym trochę więcej i wiem co dzieje się z taką osobą. Hazard to nic innego jak choroba tak jak pozostałe uzależnienia. Hazardzista kompletnie nie panuje nad swoim zachowaniem, ma tylko jeden cel: zdobyć pieniądze, aby móc zagrać na maszynie. Najczęściej pieniądze zostają przegrane, a nawet jeśli przypadnie wygrana to i tak znajduje się ona w maszynie. W każdym uzależnieniu kryję się ogromny ból i cierpienie rodziny uzależnionego. Hazardzista powinien udać się na leczenie, bo sam nie poradzi sobie ze swoją chorobą. Rodzina mimo wszystko powinna wspierać taką osobę w tej cholernie ciężkiej i długotrwałej walce z uzależnieniem. Jednak sama musi tego chcieć,sama musi chcieć się zmienić i wejść na właściwą drogę. Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłam Wam temat uzależnień i w jakiś sposób to zapamiętacie i zachowacie w serduchu. Pozdrawiam!

niedziela, 3 stycznia 2016

Wygląd czy charakter?

Cześć wszystkim! Co u Was słychać? U mnie nawet w porządku, choć czasem mogłoby być trochę lepiej, a to dlatego, że zastanawiam się co jest w ludziach lepsze wygląd czy charakter. Odpowiedzi na to pytanie jest mnóstwo, gdyż każdy sądzi inaczej. Moim zdaniem wygląd zewnętrzny człowieka nie jest najważniejszy, ponieważ ktoś może być nieziemsko przystojny jak w przypadku chłopaka czy pięknej dziewczyny, a w środku odnajdziemy totalną pustkę, złość, fałszywość i wiele innych. Niekiedy jednak zdarza się też tak, że ktoś może być nie wiem jak brzydki, skryty w sobie, a w środku znajdziemy szczerość, zaufanie, spokój i wiele dobroci. To właśnie pokazuje nam jak często można się pomylić, co do niektórych osób, które są zawsze w centrum uwagi, noszą najlepsze ciuchy, zewnątrz wydają się bez grama skazy, a w środku są zepsuci i niegodni zaufania. Czasem ten, kto siedzi cicho w kącie, unika rozgłosu, woli przebywać w ciszy i spokoju, może wydawać się gorszy od innych, ale od środka przepełnia go dobroć i zaufanie. To właśnie taka osoba jest godna zaufania. Na zewnątrz szara myszka, a w wewnątrz dusza prawdziwego przyjaciela. Niekiedy dobrze jest się czasem zastanowić czy w naszym życiu pojawiła się odpowiednia osoba, czy to właśnie ona zawsze będzie nas wspierać i nigdy nas nie zostawi. Pozdrawiam!